poniedziałek, 7 września 2015

Od Astrid do Dylana i Elizabeth

- dzięki - powiedziałam tylko równowarząc swój oddech powoli zeszłam z drzewa oczywiście dziewczyna ta na mnie spojrzała... więc się lekko cofnęłam...
- kto to był - zapytał - czego chciał ?
Spojrzałam na niego
- nie ważne.... - powiedziałam
- Yhm Eli to jest Astrid - przedstawił nas czego chciałam uniknąć 
- miło mi - powiedziała dziewczyna
- mi też - skłamałam 
- idziesz do zamku -+ zapytał Dylan
-tak
Wyszło tam że zaczeli iść a ja za nimi ale w pewnej chwili zniknęłam
- gdzie ona - zapytał Dylan
- nie wiem zniknęła - powiedziałą ta dzieczyna 
Słyszałam ich zniknęłam bo chciałam... Nie lubię zbytnio towarzystwa innych dziewczyn nie lubię z nimi gadać nie wiem czemu ale wole mieć kolegów lub chodzić sama... Ominęłam ich tak że mnie nie zobaczyli zaczęłam iść sama do zamku mimo niebezpieczeństwa. Wróciłam do zamku ale nie poszłam do swojego pokoju tylko do boksu mojej klacz tam z nią siedziałam i zasnęłam...
Dylan ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz