poniedziałek, 7 września 2015

Od Dylana do Nathaniela, Astrid i Eli

Uznałem, że dam sobie z nią spokój.
Poszedłem do pokoju Eli. Dziewczyna właśnie się obudziła.
- Co ja tu.. ?
- Zasnęłaś na polanie, więc przyniosłem cię tutaj - powiedziałem
- Aha... - rzekła siadając na łóżku - Dziękuje
- Nie ma za co - móeiąc to usiadłem koło niej
Nasze spojrzenia znowu się spotkały. Jak dwa przyciągające się magnesy nasze usta się złączyły twoząc namiętny pocałunek. 
Oderwaliśmy się od siebie i położyliśmy na łóżku. Leżeliśmy tak dość długo rozmawiając o wszystkim, a o niczym...

< Nathaniel ? Asteid ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz