- Proooszee ! - powiedziała
Naglę usłyszałem cichy pisk za sobą.
- Co to ? - zapytałem odwracając się
Konie się nie przedstraszyły, więc uznałem, że to nic groźnego.
Naglę poczułem sierść na ręcę. Kiedy zwróciłem wzrok w tamtą stronę ujrzałem małego szczeniaka.
- Oooo... - usłyszałem głos Astrid
Szczeniak wszedł mi na kolana i polizał po twarzy.
- Czyj ty jesteś ? - spytałem go z uśmiechem
- Teraz twój - powiedziała głaszcząc szczeniaka
Westchnąłem.
- Ojcie mnie zabije jak się o tobie dowie - powiedziałem do psa
- To chłopiec, więc może... Seven ? - zapytałem, a szczeniak zaszczekał wesoło
- Chyba się zgadza - zaśmiała się dziewczyna
Uśmiechnąłem się do szczeniaka i pocałowałem go w głowę.
Astrid położyła się ponownie na trawie, a ja tuż obok niej
- To co robimy ?
< Astrid ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz