poniedziałek, 7 września 2015

Od Dylana do Astrid i Eli

Zaniepokoiło mnie jej zachowanie.
- Co się stało ? - zapytała Eli
- Nic... Jest po prostu... Przemęczona...
Eliza wiedziała, że kłamię, ale nie dopytywała się.
Wpatrywaliśmy się w zachodzące słońce. Naglę Elizabeth położyła mi głowę na ramieniu, a ja swoją na jej. Objąłem ja ramieniem, ale dalej siedzieliśmy w milczeniu. Takie chwilę lubie najbardziej.
Naglę poczułem, że Eli zasnęła, więc wziąłem ją na ręce i zaniosłem do JJ komnaty.
Postanowiłem pójść sprawdzić czy z Astrid wszystko dobrze.
Zapukałem, a kiedy usłyszałem donośne, męskie ,, proszę " otworzyłem drzwi.
- Tri ? - zapytałem podchodząc do niej - Widzę, że coś się stało.
Ale ona nie wydała z siebie żadnego dźwięku.
Jej brat, Nathan poprosił, abym wyszedł z nim na korytaż.
- Co się stało ? - zapytałem - Dlaczego ona jest załamana ? Jestem jej przyjacielem - zrobiłem tu pauzę, aby sprawdzić czy napewno nie kłamię, ale chyba nie kłamałem... Byłem jej przyjacielem...

< Astrid ? Nathan ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz