poniedziałek, 7 września 2015

Od Astrid do Dylana

Spojrzałam na niego swoimi zapłakanymi oczami a takze spijrzalam na kartke wzielam jego ramie z siebie i bez slowa wsralam podeszlam do rzeki i zamoczylam kartke to co bylo napusane zniknelo 
- Astrid - powiedzoal 
- nie wazne - odparłam - nie interesuj się tym - zachlipałam 
Ominelam ławkę i zaczelam isć dalej szedł za mna 
- zaczekaj 
- dylan chce byc sama idz do jakiejs innej dziewczyny - mruknelam 
Zniknelam mu z oczu za drzewem znalazlem ukrte miejsce tam gdzie moglam byc sama i tam cichutenko płakalam 
Dylan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz