Spojrzałam na niego swoimi zapłakanymi oczami a takze spijrzalam na kartke wzielam jego ramie z siebie i bez slowa wsralam podeszlam do rzeki i zamoczylam kartke to co bylo napusane zniknelo
- Astrid - powiedzoal
- nie wazne - odparłam - nie interesuj się tym - zachlipałam
Ominelam ławkę i zaczelam isć dalej szedł za mna
- zaczekaj
- dylan chce byc sama idz do jakiejs innej dziewczyny - mruknelam
Zniknelam mu z oczu za drzewem znalazlem ukrte miejsce tam gdzie moglam byc sama i tam cichutenko płakalam
Dylan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz