Oddałem ogiera do oporządzenia, a sam skierowałem się do jadalni, aby coś zjeść. Ujrzałem tam Eli, siedzącą przy stole i zaczytaną w lekturę.
- Nikt ci nie mówił, że przy jedzeniu się nie czyta ? - spytałem zajmując miejsce obok niej
Spojrzała się na mnie z szerokim uśmiechem.
- Dylan ! - krzyknęła i przytuliła się do mnie, a ja odwzajemniłem uścisk - Strasznie dawno się nie widzisliśmy ! Tęskniłam za tobą !
- Ja za tobą też Eli. - szepnąłem
Oderwaliśmy się od siebie, bo naglę do jadalni weszło kilka osób. W tym Ryan.
Puścił mi oczko i usiadł na drugim końcu stołu niezwykle ,, wciągnięty " w rozmowę z Jessicą i Angelicą.
- Jedziesz gdzieś dzisiaj ? - spytała - Znaczy jak się prześpisz - dodała szybko
- Miałem zamiar pojechać na konną przejażdżkę jak coś zjem - skłamałem - Może wybierzesz się ze mną ? - zaproponowałem
- Chęnie - odparła i razem wyszliśmy z sali i skierowaliśmy się w stronę stajni
Poprosiłem o ponowne przygotowanie Revena, a Elizabeth o przygotowanie Huntera.
Kiedy wyjechaliśmy z zamku poczułem się zupełnie wolny.
- Gdzie jedziemy ? - spytała księżniczka
- Nad jezioro - oznajmiłem
Po 5 minutach intensywnego galopu dotarliśmy na miejsce. Zsiedliśmy z koni i usiedliśmy na trawie obok siebie.
Opowiadaliśmy sobie co robiliśmy podczas tych miesięcy rozłąki. Naglę zobaczyłem, że Eliza drży, więc dałem jej swój płaszcz.
- Dziękuje - powiedziała i okryła się nim
Objąłem ją ramieniem i razem patrzyliśmy się w księżyc.
< Astrid ? Elizabeth ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz