Spojrzałem na niego... Bym mu powiedział ale nie sadzę że jest jej przyjacielem po za tym to była nasza sprawa.
- Dylan nie zrozum mnie źle ale - nie dokończyłem
-ale ?
- nie powiem ci tego ppnieważ to jakby sprawa rodzinna i mnie samego mocno ta sytuacja dotknela i nie sadze by astrid chcoala to komus mowic ani ja - powiedziałem otworzyłem drzwi - cześć
Wzzedlem do środka i zamknąłem dtzwi. Przejmował sie swoja siostra zle to przyjela sam nawet byle w rpzterce ale nie tak jak ona. W koncu ja poszedlem dosniebie astrid juz sie troche uspokoila ale byla cala zakplakana
Dylan? Chyba ci nie powiedza tajemnica
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz