- No witam - powiedziałem
- Prze... Przepraszam - powiedziała - Nie spałam kilka nocy i byłam bardzo śpiąca... - chciała coś jeszcze mówić, ale jej przerwałem
- Nie musisz się tłumaczyć, wszystko rozumiem - rzekłem
Wstaliśmy i skierowaliśmy się w stronę zamku.
Naglę usłyszeliśmy bardzo głęboki, niestabilny oddech. Kiedy spojrzeliśmy w górę ujrzeliśmy Astrid.
- Co ty tam ? - powiedziałem, ale przerwała mi gestem dłoni
Naglę zza drzewa wychylił się mężczyzna. Biegł w nasząstronę z niżem, więc wyciągnąłem sztylet i odgoniłem napastnika.
< Astrid ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz