Księżniczka przystała na tę propozycję i razem poszliśmy do zamku.
Wróciłem do swojego pokoju, położyłem się na łóżku i rozmyślałem...
Zapewne zasnąłem, bo kiedy się obudziłem, był już ranek.
Postanowiłem pochodzić po terenach zamku i bardziej się z nimi zapoznać. Poszedłem do ogrodu, gdy naglę usłyszałem cichy szloch. Szedłem za dźwiękiem, a kiedy doszedłem do jego wytworzyciela zamarłem.
Na ławce siedziała Astrid. Płakała.
Podszedłem do niej i objąłem ją ramieniem.
- Astrid ?
- Czego chcesz ?! - powedziała
- Co się stało ? - dopiero teraz zobaczyłem kartkę w jej dłoni - Co jest tam napisane ?
< Astrid ? Powieś Dylanowi o co chodzi ? Bo ja też jestem ciekawa xD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz